Wyjazd wyjazd i znów na Olechowie, w domu… ale gdzie jest lepiej, jak nie w domu?? Spędziłam cudny weekend 200 km od mieszkania, z rodziną mojego narzeczonego. Trochę bliżej ich poznałam, aniżeli 2 lata temu. Chociaż szczerze pisząc gdyby nie atrakcja Dinusiów [URL="http://www.juraparkbaltow.pl/"]http://www.juraparkbaltow.pl/[/URL] to Bałtów nie miał by z czego słynąć. Ale przecież my, musieliśmy zobaczyć, co tam się dzieje? Co tam się pozmieniało? Może coś nowego. I skusiliśmy się na „Zwierzyniec Górny” Wycieczka żółtym „School bus’em’ z gadatliwym przewodnikiem, z cudnym poczuciem humoru:) Dwa dni, mnóstwo zdjęć, cudne wspomnienia.
I to robienia mięsa. Czułam się jak w prawdziwej masarni. Tu, kiełbasa, tam kaszanka, a gdzieś indziej jeszcze pasztetowa…:) Pierwszy raz coś takiego widziałam:))
Okół. Piękne widoki, cudne odstresowanie się, i ten brak zasięgu:) Odpoczęłam, mimo tego że daleko od domu. Mnie i Łukaszowi potrzebny był taki wyjazd =)
Długi weekend szybko zleciał ^^
Jeżeli ja odpoczywam – jest to odpoczynek, Jeżeli ktoś odpoczywa- nazywam to lenistwem… ^^
Dzisiaj wróciłam z fajnej spędzonej nocy poza domem. Spędziłam ją nad wodą w Czarnocinie. Mimo tego, że straszyły mnie chrabąszcze, to cudownie spędziłam – wypoczywając. Wieczorem, patrząc w gwiazdy myślałam o moim narzeczonym. O tym, że my tutaj jesteśmy tylko we dwoje. Nocowanie w namiocie, gdzie nikogo nie było. Picie słodkiego wina w kubeczkach – przecież nie musi być do końca schematowo, po co nam kieliszki? Tak było lepiej.
)
Dwa dni nad wodą, gdzie teraz jestem brązowa od słoneczka:) Raptem 20 km od domu, a jak cieszy.
Super było ^^
Teraz przez wyjazd trochę pociągam nosem, ale nie ma to znaczenia.
Spontaniczny wyjazd. Uwielbiam….
Chcę sobie zaufać, ale nie wiem jak….
I po remoncie kuchni. Gdy do niej wchodzę, uśmiech pojawia mi się na twarzy. Jestem dumna, że zdecydowałam – wyrzucić parę ‘gratów’. Podczas tego całego zamieszania, przesuwanie szafek, odkurzania, etc. Zrozumiałam jedno. Że to nie tylko ‘remont’ w domu, ale także u mnie wewnątrz mnie. Wyrzuciłam brudy, czemu nie mogę zrobić tego samego z życiem? Po prostu ‘rzeczy’ nie potrzebne i nieprzydatne usunąć?
Kuchnia, wygląda bardzo fajnie;-)
Remont siebie?????
„Za każdy dzień,za piękny sen,nawet za łzy.Za to co mam,że nadal trwam.Dziękuję dziś.”
Pijąc kawę przed wyjściem do pracy, przy głośnej muzyce w słuchawkach Martusia jak zawsze myśli. Myśli o swoim związku, o przyszłości, o tym, jak bardzo jej się nie chce. Ale pociesza się faktem, że już niedługo. I co cieszy się, z tego, że niedługo będzie jeszcze gorzej? Chyba tak.
Kocham życie, po prostu. Może dlatego że wszystko biegnie spokojnie tą drogą, którą ja chcę. Facet leży obok mnie w dodatku ten, którego kocham i z którym chcę spędzić życie. Pierścionek świeci z blasku światła od lampki. I widnieje uśmiech na mej twarzy.
)
„Czy nie widzisz, że ja – że ja – potrzebuję Cię?Czy nie słyszysz kiedy wołam Cię?Taka ciemna bywa noc bez Ciebie – bez barw.To ja, żyję z dnia na dzień.W labiryncie szczęścia gubię się.” Sumptuastic – Już nie wierzę
Pozytywnie.:)
Czy stać mnie na takie poświęcenie??;)
Dowiedziałam się niedawno, że na pewno dostanę się na studia, moje wymarzone pielęgniarstwo – to jest to. Szczytny zawód. I pragnienie od małego. Zawsze chciałam pomagać ludziom – pielęgnować ich, etc, a w tym roku mam to do spełnienia. Szukam informacji na ten temat. Na temat Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Ma, bardzo dobrą reputację, ale czy mi wystarczy sił, aby siedzieć po 12 godzin na uczelni. Chcę tego, pragnę, ale jednocześnie się boję. A co jednak jak mi nie wyjdzie? Kiedy nie udźwignę tego ciężaru? Nauki bardzo dużo, czasu bardzo mało. Ale coraz bardziej mnie to kręci. I coraz bardziej mnie to stresuje. Przecież, tak miało wyglądać moje życie. Studiuję, a potem pracuje jako pielęgniarka:)) Poświęciłam rok na mieszkanie i na to, by odetchnąć od przeżyć. Bo rok 2010 był dla mnie rokiem wyjątkowym. Dostałam mieszkanie, zaręczyłam się z moim partnerem:) I było parę, och i ach. Teraz dopiero odpoczywam, po prostu odpoczywam. I czekam na decyzję czy będę studentką czy nie.
Kiedy przejeżdżam obok liceum, zawsze się zamyślę, choć na chwilę. Tyle chwil i ta tęsknota za klasą, za nauczycielami, za panią od biologii… Wypadało by odwiedzić, stare dobre miejsce.;)
Jest mi teraz cudnie. Szczęśliwa. Spokojna. Mająca wszystko gdzieś. I biegnąca z prądem. Już nie pod prąd. Uspokoiłam się, jestem mniej nerwowa. Chyba potrzebowałam takiego oderwania się od pewnych osób =)
Uwielbiam z Tobą wariować.
)
I słowo ‘przestań” tłumaczy ‘chcę, żebyś był blisko”
[URL="http://www.youtube.com/watch?v=iirwzyxtllk"]KLiK:
http://www.youtube.com/watch?v=IirWZYXtLlk[/URL]
Zawsze iść, rozkaz który mam we krwi, małą wojnę w sobie mieć.
Mam w sobie emocje, nie do-opisania. Duszę pewne emocje z tym, że straciłam, choć tak naprawdę nie chciałam jej stracić. Stracić szansy. A jednak. Nie obliczalnie, niespodziewanie straciłam. Ciągle o tym myślę, zastanawiam się jak to by było, czy coś by się zmieniło, czy wtedy czułabym się wyjątkowa. Męczy mnie to. Bardzo. A co najgorsze. Nie mogę tego nikomu powiedzieć. Nie chcę narzucać się nikomu. Przyjaciele mają zbyt wiele swoich problemów. Więc zostałam sama. Uciekam?? Pewnie tak. uciekam w pracę. W internet. Może zabić czas, w poszukiwaniu zbędnych i zgubnych informacji. Można na chwilę chociaż o tym zapomnieć. A chwila trwa tak krótko w czasie. Staram się nie przejmować tym, co straciłam, co zepsułam, z czego zrezygnowałam, a to co mogłam mieć. A jednak to jest silniejsze. Bardziej silniejsze. Zawsze byłam słaba, lecz teraz jest jeszcze gorzej. Nie umiem patrzeć na cierpienie innych i zrobię wszystko, aby tylko komuś było dobrze. Mimo tego, że ja wtedy więcej stracę. Nie umiem być twarda. I zmiękłam. Wybaczyłam. Mimo tego, że mówiłam, że nigdy tego nie zrobię…:( I prawdą jest „nigdy nie mów nigdy”. Jestem na zakręcie życia. I nie wiem, czy skręcać, czy jednak cofnąć się i po prostu wydusić to co mnie gryzie. Nie wiem dlaczego akurat ta sprawa mnie tak męczy. A jednak.
„Kiedyś byłam różą dla twojego serca Kiedyś byłam różą twoją Cierniem jestem dziś Gdy się przyglądasz mi Nie kobietą Bóg mi daje Bóg mi odbiera Kiedyś różą byłam Lecz nie jestem teraz ”
http://www.youtube.com/watch?v=iYPbKPhQVIQ
Każdemu damy szansę, tylko jedną, nie więcej!
„Złapać.Przytulić.Puścić..daleko”
Dlaczego ona nie cieszy się moim szczęściem? Czemu się mną nie interesuje? przecież taka jej rola. I Co już nie jestem jej małą Martusią, bo tylko wyszłam na swoje. Ja zawsze chciałam mieć matkę, a teraz… wiem, że żyje, ale przykro mi, że tak blisko siebie mieszkamy, a jednak udajemy, że siebie nie znamy.
( Lecz z drugiej strony nie chcę naprawiać kontaktu, bo mi tak wygodnie. I łatwiej.
Jestem dorosłą osobą i za taką siebie uważam, lecz przykro.W takie dni, pogodne w moim sercu smutek i szaro jakoś, dziwnie. A może odczuwam pustkę? Pustkę, kobiety, która tylko mi dokucza? Co się ze mną dzieje, niech ktoś mi to wytłumaczy? Błagam, nalegam, wymagam…:(
„Kiedyś zapomniał o nas Bóg-niedopatrzenie minął rok minął tak dziś już nic nie zmienię kiedyś Ty kiedyś ja jedna całość, jeden świat w jeden oddech cisza zamieniała nasze dwa nagle czas zatrzymał się by los mógł nam ukraść wieczność przyrzeczoną nie było jutra umarły plany, wszystko to co było piękne umarła miłość w jednej chwili niepojęte zniknęło szczęście a może nigdy go nie było być możę mnie i Ciebie nigdy nic nie łączyło nie wiem nie ważne dziś już nie pamiętam albo udaje tylko twardy chłopak co nie pęka i nowym dźwiękiem, wersem to oddalam znów robie swoje przeszłość zagłuszam lekiem hałas z dala od wspomnień to recepta by zapomnieć czas raz na zawsze zdusił między nami płomień ”
[URL="http://www.youtube.com/watch?v=f2nkb1c35uu"]http://www.youtube.com/watch?v=f2nkB1C35uU[/URL]
Oczy patrzą na to, czego nie chce widzieć dusza, Uszy chłoną dźwięki, ciało bezwolnie się porusza, Usta powtarzają, od dawna słowa bez znaczenia, Chciałbyś czegoś więcej, to nie istotne, pragnienia, Nie musi tak być, wiesz… sam decydujesz, Robisz to co chcesz, robisz tak jak to czujesz, Zmysłami znowu chwytasz wszystkie brednie o życiu, Postępujesz jak karzą, nawet w lustrzanym odbiciu, Nie widzisz swojej twarzy, tylko, skrzywień tysiące, Nakazy i zakazy i bariery wciąż rosnące, Pytam jak to jest, być trybem tej maszyny, Ciągle bać się o to, żeby nie stać się innym, Tak winny czujesz się, że nie pasujesz Że jesteś odmienny, bo masz serce i czujesz, Na ile jest możliwe, kreują Twą prawdziwość, Ludzkie priorytety: zawiść, zazdrość i chciwość, Ref: x 2 Życie daje Ci szanse, Ty nie możesz jej zmarnować Obierz właściwy tor, na tym torze musisz zostać, Wiele lat się czeka żeby, znaleźć swoje miejsce, Wiele lat się szuka miejsca, które da Ci to szczęście, Płyta nie musi być hitem, ja nie muszę być vipem, Rap mój nie będzie mitem, nie z każdym zgrzeje wite, Niektóre piątki bite, z szacunkiem, z zaszczytem…, Moja płyta jest na półce, mówię o tym z zachwytem, Chciałem… pracowałem, sen się spełnia, Nie wszystko się udaje, nie każda noc to pełnia, Nie każdy dzień przepełnia optymizmem na przyszłość, Twoje życie, Twoja sprawa, sam kreujesz rzeczywistość, Nic nie dzieje się na próżno, każdy ma swoją misję, Tylko Ty, Twoja droga, omiń przeciwności wszystkie, Tak pokieruj tą machiną, by nie skończyć z pierwszym gwizdkiem, Dla tych z dwulicowym pyskiem, byś nie został pośmiewiskiem, Nie daj złapać się na napis, ze coś dają tu gratis Zapisujesz swoją kartę, też mam osobisty zapis, Opis tego co widzę, co się dzieje dookoła, Całkiem inny niż oni, całkiem inna życia szkoła, Ref: x2 Życie daje Ci szanse, Ty nie możesz jej zmarnować Obierz właściwy tor, na tym torze musisz zostać, Wiele lat Cię czeka żeby, znaleźć swoje miejsce, Wiele lat się szuka miejsca które da Ci to szczęście, Otoczony zgrają ludzi, która wytyka Cie palcem Starasz się, by nie ponieść klęski w walce, Myślisz, że tak to jest i nie zmieni się, Pytam: „Czemu nie?” Ciągle próbować sens, tego życia, Odkryć coś w sobie, choć nie taki tutaj zwyczaj, Zazwyczaj mówią, kim być należy, Jakie mieć wartości, czy też, w co masz uwierzyć, „Jak przeżyć?” – pytasz… zachowując twarz swą, „Jak wygrać?” – pytasz – niepowodzeń całe pasmo, Jasno mówię: ” Odetnij się od tego „, Zapomnij na chwile, że jeden błąd i nic z tego, Dlaczego masz być, taki jak inni, Skazany za schemat, wyrok zapad- WINNY Musisz myśleć trzeźwo, wiedzieć swoje na pewno Musisz podchodzić z rezerwą, mieć taktykę pewną. Ref: x2 Życie dało nam szanse, nie mogliśmy jej zmarnować, Obraliśmy ten tor, na tym torze chcemy zostać, Wiele lat czekaliśmy żeby znaleźć swoje miejsce, To jest właśnie to miejsce, ono daje nam szczęście